Prezenty czyli podsumowanie Świąt

Święta, święta i po świętach. Czy z tych świąt pozostanie nam coś oprócz przejedzenia i prezentów? Szczerze to moje wspomnienia ograniczają się jedynie do prezentów, które wtedy dostałam. Bo co innego może pamiętać kilkuletni dzieciak?

Czytałam dzisiaj kilka blogów, na których były takie podsumowania. Zawsze, któraś z blogerek dostała coś fajnego. Jedna tableta, inna telefon, jeszcze inna apart albo książkę, kosmetyk, ciuszek. No cóż ja w tym roku dowiedziałam się, że jestem za stara, żeby przyszedł do mnie Mikołaj. Ale naszczęście coś tam dostała. To coś tam to słodycze, których uzbierało się pół reklamówki i stówka. Bywały lepsze święta.

W domu specjalnie nie ma świątecznych akcentów prócz choinki. W wigilię tata do 15 w pracy, a z powodu korku był po 16 (półgodziny później niż zwykle). Wieczerze trwała trochę ponad dwie godziny.
Pierwszy dzień świąt to wyjazd do rodziny i zabawa z dzieciakami.
Dopiero drugiego dnia można było odpocząć, ale po południu goście przyjechali, czyli siedzenie 3 godziny z dorosłyni i słuchania jak o kimś gadają kogo nawet się nie zna :/

Jak wam minęły te święta?

Czytaj dalej

Boże Narodzenie w Czechach

¨W Wigilię Czesi odwiedzają cmentarze. Groby najbliższych ozdabiają więcami, kwiatami i gwiazdami betlejemskimi.
¨Czeska Wigilia była od dawna związana z magicznymi wierzeniami. Pług pod stołem zapewniał dobry urodzaj. Łańcuch owinięty wokół nóg stołu wyobrażał krąg, który zapewniał jedność rodziny. Słoma była symbolem płodności. Z kolei rośliny strączkowe, zboża, czosnek i cebula na stole zapewniały dostatek i bogactwo. Pod stół kładziono pieniądze, by nie zabrakło ich w nadchodzącym roku.
¨Dawniej na Wigilię dzielono się również jabłkiem, co miało zapewnić rodzinie powodzenie. Ten zwyczaj przetrwał zresztą do dziś. Siedzący przy wigilijnym stole rozcinają jabłka i z układu pestek wróżą przyszłość. Jeśli nasiona mają kształt gwiazdki to przez cały rok będzie dopisywało zdrowie. Wróży się również z orzechów. Trzeba rozłupać cztery włoskie orzechy i jeśli owoce będą zdrowe, taki sam będzie również nadchodzący rok. Popularne jest również lanie wosku.

¨Tradycyjnego karpia Czesi kupują najczęściej w wielkich kadziach ustawianych na ulicach miast. Zgodnie z czeską tradycją, niektóre karpie zostają wrzucane z powrotem do stawów. Wigilijną choinką jest najczęściej sosna. Przed kolacją wszyscy łamią się opłatkiem z miodem. Najważniejszą potrawą jest zupa grzybowa i karp podawany z sałatką ziemniaczaną. Na deser podaje się chałkę z bakaliami oraz małe, kruche ciasteczka "vanoczni cukrovi" pieczone przez panią domu. Takich ciasteczek o różnych kształtach powinno być 12 rodzajów, tyle, ile miesięcy w roku. Najbardziej popularne mają kształt rogalików ("vanilkove rohliczky").
¨Po kolacji dzieci dostają prezenty, ale nie od Świętego Mikołaja, ale od Jeżiszka, czyli Jezuska.
¨Czeskie szopki betlejemskie ustawiane na rynkach miast, w domach i w kościołach budzą podziw szczegółowo opracowanymi detalami. W kościele św. Macieja w Pradze od kilkudziesięciu lat wystawia się szopkę z pierników. Cała konstrukcja zostaje rozebrana 2 lutego a piernikowe figurki otrzymują dzieci.

Czytaj dalej

Boże Narodzenie w Szwajcarii

Aby urozmaicić dzieciom okres oczekiwania, wprowadzono zwyczaj kalendarza adwentowego z 24 okienkami, w których schowane są różnego rodzaju niespodzianki, powiązane z wydarzeniami i scenami biblijnymi.
W każdą kolejną niedzielę adwentu zapala się świeczkę w wieńcu adwentowy.
W okresie adwentowym Szwajcarzy umieszczają w oknach światełka. Najczęściej białe lub czerwone.

Tradycją są także kiermasze przed świąteczne. Najsłynniejszym kiermaszem w Szwajcarii jest Christimarkt w Zurychu, podczas którego wielometrowa choinka jest dekorowana kryształowymi ozdobami i mnóstwem świątecznych chatek.
Najpopularniejszą kolendą jest  jest „Cicha noc”, następnie „O, Du Fröhliche”, na trzecim miejscu sondaże podają utwór „O Tannenbaum

W katolickiej części niemieckojęzycznej św. Mikołaj (Samiklaus) przybywa w stroju przypominającym ubranie biskupa i w towarzystwie niedobrego pachołka (Schmutzli, Butzli, père fouettard). W rejonach protestanckich natomiast pojawia się on jako uosobienie starego, brodatego mężczyzny z laską.
Samiklaus i Schmutzli przychodzą do dzieci (na zamówienie rodziców) wieczorem 5 grudnia, zaś szkoły i przedszkola odwiedzają 6 grudnia w godzinach przedpołudniowych. Nie przynoszą prezentów, lecz rozdają orzechy, mandarynki i słodycze.

Kobiecy odpowiednik św. Mikołaja występuje we włoskojęzycznym Tesynie (Befana) i we francuskojęzycznej Szwajcarii zachodniej (Chauche-vieille).
w Szwajcarii zaś, szczególnie w części niemieckiej, panuje zwyczaj zapraszania na kolację wigilijną osób z domów dla bezdomnych.
W zależności od regionu, tradycji rodzinnych, zestaw wigilijnych potraw jest różny, ale na wigilijnym stole powinny znaleźć się wszystkie płody ziemi.
W Wigilię o północy rozbrzmiewają dzwony z wież kościołów katolickich i protestanckich, obwieszczając narodziny Jezusa, katolicy i protestanci przybywają do swoich kościołów na pasterkę. Dla szwajcarskich protestantów święta wspominające narodzenie Zbawiciela mają swój punkt kulminacyjny podczas wspólnego rodzinnego obiadu 25 grudnia, na który zaprasza się bliskich krewnych.
Czytaj dalej

Boże Narodzenie na Islandii - Jól

13 dni przed Bożym Narodzeniem, na farmy i do miast zaczynają przybywać Jólasveinar - bożonarodzeniowi chłopcy (lub bardziej nowocześnie - Święci Mikołaje). Wszyscy są braćmi i zarazem bardzo dziwnymi istotami - trole i psotnicy w ludzkiej postaci. Obecnie są oni bardziej łagodni niż to było dawniej, kiedy, jak twierdzą Islandczycy, Jólasveinar byli dość niebezpieczni. 
W nocy przed przybyciem pierwszego Mikołaja (12 grudnia) dzieci wystawiają na parapety swoich sypialni buta, w którym spodziewają się znaleźć rano prezent. Wierzą, że jeśli byli grzeczni prezent na pewno się rano znajdzie, natomiast dzieci niegrzeczne mają szanse znaleźć w bucie tylko surowego ziemniaka lub nawet nic. Dzieci są podstępne i znają słabości Mikołajów. Często wkładają do buta atrybut danego Mikołaja, który niewątpliwie skusi się na "wabika" i zostawi w podzięce mały podarek.
 Islandczycy nie mają w zwyczaju jeść w święta ryb, ale Þorláksmessa (23 grudnia) jest wyjątkiem. I to jakim!!! Zajada się wówczas zgniłe płaszczki (kost skata). Ryby te łowi się jesienią, pekluje i pozostawia do zgnicia. Od tak "przygotowanej" ryby unosi się niesamowity smród, szczególnie kiedy się ją potem gotuje. Osoba odpowiedzialna w rodzinie za dokończenie dzieła często wypędzana jest ze śmierdzącym garnkiem do garażu i skazana na gotowanie przysmaku na kuchence turystycznej. Trzeba uczciwie jednak przyznać, że smak tak przygotowanej ryby nie jest aż tak zły jak jej zapach, choć opinie są różne. Niektórzy nawet twierdzą, że lubią tak zgniłą rybę, żeby aż wyciskała łzy podczas jedzenia, a oddech śmierdział przez wiele godzin po zjedzeniu. 
Dzień Świętego Þorlákura (23 grudnia) ubiera się choinkę. Jednak lampki zapala się dopiero o 6 wieczorem w Wigilię, kiedy dzwony wszystkich kościołów rozbrzmiewają jednocześnie, oznajmiając narodziny Jezusa. przychodzi czas na świąteczne życzenia. Po kolacji cała rodzina przenosi się w okolicę choinki i rozpakowuje prezenty. 
Pierwsze dwa tygodnie grudnia są bardzo pracowite. Rozpoczyna się rodzinne pieczenie. Tradycyjnie przygotowuje się aromatyczne, kruche i cienkie ciasteczka imbirowe oraz laufabrauð - chlebowy płatek (bardzo stara islandzka tradycja). Laufabrauð, to bardzo cienkie ciasto z wody i mąki, smażone na oleju lub baranim tłuszczu
Na wigilijnym stole, według większości Islandczyków, nie może zabraknąć wieprzowiny (szynki) czy pardwy. Na obiad w Boże Narodzenie je się tradycyjnie hangikjöt - islandzką wędzoną jagnięcinę. Na deser podawany jest zwykły pudding ryżowy (migdałowy pudding), który zmienia swoją nazwę w zależności od okazji. Migdał jest dodawany do puddingu przed podaniem i ten, kto ma szczęście i go znajdzie dostaje nagrodę! 


Informacje pochodzą z innych stron. Jakiś czas temu musiałam ich poszukać do prezentacji na geografię. 
Czytaj dalej

Próbna matura OPERON - język polski - odpowiedzi

Dziś przyszło roczni maturzyści (w tym ja) pisali próbną maturę z języka polskiego na poziomie podstawowym i rozszerzony (ja tylko polski). Szczerze matura nie była tak trudna jak nauczyciele nas straszyli.
 W arkuszu były 3 teksty do zadań z czytaniem ze zrozumieniem. Pierwszy był o ekspresywizmy pochodzenia obcego. Kolejne o cenzurze.
 W części wypracowania do wyboru było:
- zinterpretować wiersz Wisławy Szymborskiej "Spis ludności"
- Emigracja - tragiczna konieczność czy szansa? - na podst. "Lalki" Bolesława Prusa (zanalizować podany fragment) + wybrany tekst literacki

 Oficjalne odpowiedzi pojawią się dopiero jutro po godzinie 15:00, ale udało mi znaleźć się odpowiedzi do zadań, do pierwszego tekstu

 Zadanie 1.1. Ekspresywizm to wyrazy nacechowane emocjonalnie (modne, często używane)

 Zadanie 1.2. Ekspresywizmy są popularne, bo:
 - są pojemne treściowo (mają wiele treści)
 - są atrakcyjne, wydają się nam oryginalne, modne
- są wyraźnie nacechowane emocjami

 Zadanie 1.3. Nadużywanie ekspresjonizmów może spowodować:
- wulgaryzację języka
 - nieostrość wypowiedzi / język szablonowy
- hamowanie rozwoju języka Zadanie

1.4. Odlotowy
a. wspaniały człowiek - wyjątkowa osoba
 b.ciekawy pomysł - nieprzeciętne, interesujące przedsięwzięcie

 Zadanie 1.5. b. ekspresywna 

Zadanie 1.6. niestety, nie można niebywałą karierę zastraszające jest

 Zadanie 1.7. fascynujący - wspaniały, porywający niebanalny - niezwykły, atrakcyjny pierwszorzędny - świetny
Czytaj dalej

Toruń

Wczoraj byłam na wycieczce szkolnej w Toruniu. Była beznadziejnie zorganizowana. Do 12:05 mieliśmy lekcje, a o 12:20 wyjazd. Pojechało ok 180 osób, czyli jakiaś 1/3 szkoły.
Zwiedzaliśmy stare miasto z przewodnikiem, był to już mój 3 raz z odobą oprowadzającą. Samemu nie jestem wstanie policzyć ile razy byłam w Toruniu. Na samym starym mieście ponad 10. Prawie co roku jestem na wycieczce szkolnej w Torunie :/
Byłyliśmy w Dworze Artusa na operach i operetkach na wesoło (zwłaszcza po tym jak zaśpiewali nam kołysankę wszyscy zaczeli ziewać).

Czytaj dalej

Szkic BMW

To mój rysunek BMW.
Macie pomysł co teraz mogę narysować? Czekam na pomysł ^.^

Czytaj dalej

Czy można schudnąć samymi ćwiczeniami?

Jak myślicie można schudnąć tylko ćwicząc? Mam zamiar to sprawdzić na sobie. Będę jeść to co zwykle tylko o stałych porach. Co tydzień bę prezwntować swoją wagę. Stan na dziś to 65,6 kg. Miłej niedzieli. Spadam poćwiczyć z 10 minut ^.^

Czytaj dalej

Mundurek dobry czy zły pomysł?

Mamy dziś Dzień Edukacji Narowej i naszła mnie dziś refleksja na temat mundurków w szkołach. Jeszcze kilkanaście lat temu to była norma, żecwszyscy uczniowie nosili mundurki. Kilka lat temu (7 lub 8) uwczesny minister edukacji narodowej Roman Giertych wprowadził spowrotem mundurki do szkół. Jednak po roku w prawie wszystkich zrezygnowano z nich. Znam jednak dwie szkoły podstawowe i jeden zespół szkół, w których mundurki nadal są obecne.
Czy są jakieś zalety noszenia mundurka? Według mnie tak:
+ Nikt nie komentuje twojego wyglądu. Przecież nie każdego stać, aby ubierał się w drogich sklepach, a do szkół chodzą dzieci prawników, lekarzy, dyrektorów.... i bezrobotnych, z rodzi gdzie tylko jeden rodzic pracuje o pieniędzy ledwo wystarcza na jedzenie.
+ Wydaje się mniej pieniędzy na ubrania. Koszty mundurka są różne, ale jeden mundurek starcza spokojnie na 3 lata.
+/- Szkoła jest rozpoznawalna. Nikt jednak nie chodzi w mundurku po mieście. Chyba, że idzie gdzieś jakaś delegacja.
- Nie wszystkim może się podobać krój i materiał mundurka.

Z czasem można się przyzwyczaić do jego noszenia. Mój mundurek składa się z marynarki, spodni i/lub spódniczki oraz stroju na w-f. Pocieszające jest to, że nauczyciele też muszą chodzić w mundurku. Nie raz w tłumie można niw dostrzec, którejś niskiej nauczycielki...

W waszych szkołach jak jest? Chcielibyście to zmienić czy nie?

Zdjęcia znalezione w internecie.
Czytaj dalej

Szpecący widok z okna cz. 2

Dodaje zdjęcia z poniedziałku i wtorku.
Czytaj dalej

Szpecący eko widok z okna.

Nad ranem w poniedziałek ciężarówki przywiozły metalowe części wiatraka. Przy okazji zablokowali drogę. Nie którzy mieszkańcy, aby nie spóźnić się do pracy musieli nadłożyć trzy kilometry drogi. Jednak osoby, które nieznały tam tej drogi czekały...
Jeszcze w poniedziałek podono przed południem zaczeli jego budowę. Do godziny osiemnastej już stał, ale brakowało mu turbiny i śmigieł.
Budowę wiatraka ukończuli we wtorek po południu.

Czytaj dalej

Tydzień

Minął dopiero drugi tydzień roku szkolnego, a ja mam już go dość! 

W poniedziałek i czwartek miałam zajęcia w szkole do 18:10! A później się dziwią dlaczego przymulamy na lekcjach i jesteśmy nie przygotowani. Gdzie tu logika? 
Reszta dni to tylko do 15, więc spoko. 

W przyszłym tygodniu szykuje mi się wycieczka szkolna wyjazd w czwartek ok. 23/24, a powrót w niedzielę lub już w poniedziałek ok.24/2.

Po za tym oczywiście nie ma zwolnienia z poniedziałkowych lekcji, a w czwartek kończę znowu o 18:10. Przyjadę do domu położę się na godzinę spać i wracam do miasta... 

A tak ogólnie teraz jestem zasypana książkami. Z matematyki zrobić pięć zadań, w każdym kilka podpunktów, z angielskiego 3 strony do zrobienia + 1 na pamięć, polski kolejne 4 strony do zrobienia i powtórzyć z geografii bo będzie pytać czyli 12 stron do nauki. 

Po prostu boski weekend -.-

Ps Później wrzucę jakieś zdjęcia ^.^

Edit:



Tak o to wygląda moja. No dobra spadam do robienia pisemnych zadań ;) 

Mam nadzieję, że wasz weekend mija o wiele lepiej ^.^


Czytaj dalej

Recenzja

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/117156/pan-tadeusz/opinia/16296010#opinia16296010

To link do mojej opinii w portalu lubimyczytac.pl


Tak w ogóle to o czym najchętniej byście czytali blog? Czekam na odpowiedzi w komentarzach ;)

Miłej soboty ^.^
Czytaj dalej

Dzień

Masakra... Dziś nic mi się nie chce... ehhh. Zresztą nie pierwszy raz. 
Jakoś tak dziwnie chodzi się do pracy. Czuję się po niej zmęczona, a tylko przez kilka godzin przerzucam papiery. 
Mój drugi blog znowu przeżywa kryzys. Nie wiem co mam dalej pisać. Znaczy wymyśliłam kto i z jakiego powodu zabił Ninę, ale trzeba to teraz rozpisać i zagmatwać sprawę :/
Znikam, może coś wymyślę. W dodatku muszę jeszcze przetłumaczyć ostatni rozdział na http://klaracelmer.blog.pl 
Czytaj dalej

REKLAMA

Z boku pojawiła się reklama olx.pl (tablicy.pl)
To są rzeczy, które wystawia mój znajomy...
Koniec reklamy ;)

A tak serio. Teraz co napiszę może wydać się chore większości osób, ale chcę już rok szkolny...
Czytaj dalej

Konfitury

Nie wszyscy robią konfitury, czy inne przetwory... u mnie w domu jest taka tradycja, że zawsze coś się wkłada do słoików.
Mieszkam na wsi i posiadam sad. Niestety w tym roku drzewka zmarzły. Przetrwał tylko jeden krzak angrestu i maliny. Ale od czego jest rodzina? Pokechaliśmy w odwiedziny i przy okazji wymieniliśmy ogórki i pomidory na jabłka i śliwki. Jabka pójdą na kompot i do ciasta, bo mało ich było, ale śliwki... dwie skrzynki.
Kochana córeczka miała nadzieje, że jak idzie  do roboty (mam staż), to nie będzie misiała pomagać. Insię przeliczyłam. Pobódka o 5 rano i drylowanie śliwek...
A czy u was w domu robi się jakieś przetwory? Czy kupujecie w sklepie gotowe dżemy?
Czytaj dalej

Wiedźmin - Miecz przeznaczenia - Andrzej Sapkowski

Chyba wszyscy Polacy przynajmniej słyszeli o "Wiedźmie". "Miecz    przeznaczenia" jest pierwszą książką o Geralcie z Rivii, którą przeczytała, a drugą w serii. Wcześniej widziałam serial igrałam w pierwszą część    "Wiedźmina". Ta książkatopo prostu arcydzieło. Gdy zacznie się czytać, ciężko jest się oderwać. Dla mnie   oderwanie się od niej w trakcie czytanie, któregoś z opowiadań byłopo prostu nie możliwe. Oczywiście, jestem żywym człowiek, więc chcąc nie chcąc przerywałam lekturę, ale po skończeniu jednego opowiadanie i przed kolejnym. Jednak coś ciągnęło mnie do niej... To nie książkalecz arcydzieło. Nie   wszyscy pisarze potrafią tak pisać. Podobnie do czytanie ciągnęło mnie   podczas lektury"Trylogii czarnego maga", ale nie byłoto tak silne, jak teraz. Czym wyróżnia się książka? Może ciętym i rubasznym   językiem, a może świetnie stworzonym światem albo podwójny dnem...Nie przekonasz się, jeśli nie spróbujesz ;)
Czytaj dalej