Dzień

Masakra... Dziś nic mi się nie chce... ehhh. Zresztą nie pierwszy raz. 
Jakoś tak dziwnie chodzi się do pracy. Czuję się po niej zmęczona, a tylko przez kilka godzin przerzucam papiery. 
Mój drugi blog znowu przeżywa kryzys. Nie wiem co mam dalej pisać. Znaczy wymyśliłam kto i z jakiego powodu zabił Ninę, ale trzeba to teraz rozpisać i zagmatwać sprawę :/
Znikam, może coś wymyślę. W dodatku muszę jeszcze przetłumaczyć ostatni rozdział na http://klaracelmer.blog.pl 

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz