Tylko wieje....

Beznadziejnie minął mi ten nie pełny tydzień w szkole. Gienilny pomusł żeby dzieciakom dać czas od środy do poniedziałku na zrobienie 250 zadań z matematyki...  A kiedy nauczyć się na prace klasowe? W poniedziałek są tylko 3!  Z matematyki, angielskiego i geografii. Nie ma czasu na wyjście na dwór, a pozatym się nie chce :/ bo tylko wieje i wieje....
Na internecie posidzieć nie można długo, bo się zrywa (uroki internetu radiowego na wsi). Przynajmniej jest prąd :) W piątek między 17-19 włańczali i wyłańczali, żeby o 21 wyłączyć...

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz