Pielgrzymka do Częstochowy

18 marca miała miejsce pielgrzymka maturzystów z rejonu włocławskiego i sieradzkiego na Jasną Górę. Opisywać długo nie będę.
Wyjazd miał miejsce o 5:45. Towarzystwo w autokarze rozbudziło się dopiero za Łodzią. Co się im dziwić jak część z nich nie spała wcale?
W Kruszowie mieliśmy zamiar zjeść śniadanie, ale nasze plany pokrzyżowali maturzyści z innych włocławskich szkół. W pewnym momencie na parkingu było 12 autobusów, 3 busy i kilka tirów (tych już nie liczyłam). Na postoju spędziliśmy ponad półgodzinny i to głównie ze względu na kolejki do toalet xD

To było krótkie lokowanie produktu ;)

W Częstochowie byliśmy pare minut po 10.


Na początku była przemowa ks. Styczyńskiego (mojego byłego nauczyciela) i świadectwo jakiegoś chłopaka. Tą część w większości spędziłam na dziedzińcu (zdjęcie u góry).  Na zewnątrz było lepsze nagłośnienie niż w bazylice.

Na wałach miała miejsce droga krzyżowa w otoczeniu armat i pięknych posągów.


W bazylice miała miejsce Msza Święta. I jak tu się skupić na modlitwie w tak pięknym otoczeniu?


W czasie Mszy wymknęłam się z koleżanką i poszłyśmy do kaplicy obejrzeć obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Tam też natknęłyśmy się na Mszę, jednak tam panowała inna atmosfera. Było sporo nudzi, ale wszyscy pochłonięci modlitwą, a nie jak w bazylice młodzież ze sobą rozmawiał. Bark szacunku dla miejsca świętego. Robi też sweet focie - to już przesada. Mi było głupio jak wyjęłam telefon i napisałam SMS-a, bo mnie szukali znajomi. A tamci sobie fotki cykają. I to mają być dorośli?
Spotkałam także Tajwańczyków, którzy każdemu przechodniowi robili zdjęcia.
W drodze powrotnej zahaczyliśmy o McDolad, który jest obowiązkowym punktem każdej wycieczki ;)

To jeszcze nie koniec. W następnym poście będzie o upominkach, które dostaliśmy ^.^

P.S. Zdjęcia nie są mojego autorstwa, pochodzą z rożnych stron internetowych.

Udostępnij ten post

3 komentarze :