...

Siemka ;)

Widzę, że ostatni post pojawił się miesiąc temu, no cóż tłumaczyć się nie mam zamiaru dlaczego, to było tak dawno. Po prostu tak wyszła, takie jest życie. Kiedy dzieje się dużo człowiek nie ma czasu albo już tak zmęczony, że nic mu się nie chce poza odpoczynkiem.

Wrzesień głównie upłynął mi na jeżdżeniu po lekarzach z dziadkiem, a później po urzędach. Z dziadkiem jest coraz gorzej :( Z osoby, która jeszcze na początku września potrafiła wsiąść i wysiąść z samochodu i kawałek przejść. Teraz już nic. Mama z babcią muszą wszystko wokół niego zrobić, o tylko leży... Musiałam wspierać mamę, bo babcia zwalała wszystko na nią, że to niby jej wina, a ona by tylko siedziała całymi dniami i płakała...

Ten okropny czas zbiegł się z moją przeprowadzką na studia (babcia cały czas na mawia mnie, żebym je rzuciła). Już tydzień mieszkam ze znajomymi. Jest dziwnie, inaczej. Niby jestem w dużym mieście i wszędzie jest blisko, ale jakoś nie chce się nigdzie wychodzić :/

Spróbuje w tym tygodniu napisać jeszcze jakiś inny post i chyba mam pomysł...

Udostępnij ten post

1 komentarz :